10/05/2012

Czasami, mimo starań, dyrektor musi rozstać się z pracownikiem. Jak zrobic to w delikatny sposób i na co zwracać uwagę w trakcie takiej rozmowy? Podpowiada Izabela Kielczyk, psycholog biznesu, trener wyższej klasy menedżerskiej. Zwalnianie nigdy nie jest proste. Czy są jednak sposoby, aby stało się łatwiejsze — zarówno dla dyrektora, jak i pracownika?

Tak, istnieje kilka zasad, którymi warto się kierować. Po pierwsze, wszyscy nauczyciele powinni wiedzieć, że procedury, którymi kieruje się ich szef podczas zwolnień, są przejrzyste. Właśnie dlatego już na samym początku procesu redukcji, dyrektor powinien zwołać zebranie i wyaśnić wszystkim, jaka jest sytuacja w szkole i że będzie trzeba zmniejszyć zespól. Musi też dokładnie wytłumaczyć pracownikom, na zatrzymaniu jakiego typu ludzi najbardziej mu zależy. Rozrzedzi to atmosferę w firmie i sprawi, że nauczyciele nie będą za jego plecami snuli domysłów, dlaczego pozbył się akurat tej, a nie innej osoby. Na koniec powinien zaprosić na prywatne rozmowy
ludzi, z którymi planuje się rozstać.wywiad z Izabelą Kielczyk - psychologiem biznesu

Jak powinna przebiegać taka rozmowa?

Niezależnie od powodu zwolnienia, zawsze warto podkreślić, za co ceni się daną osobę. Gdy jednak nie wywiązywała się dobrze z obowiązków, to takze trzeba jej powiedzieć. Mimo że na początku może tego nie docenić, będzie to dla niej dobrą wskazówką na przyszłość. Nie należy wtedy mówić jednak ogólnikami, np.: Nigdy nie mogłem na ciebie liczyć, ale odnosić się do konkretnych przykładów: Obiecywałeś, że się doszkolisz, a tego nie zrobiłeś. Gdy
zwalniamy osobę, która dobrze pracowała, ale inne osoby były od niej po prostu lepsze, dobrze jest to zaznaczyć. Mozna wtedy powiedzieć: Cenię ludzi z pasją, dlatego ich zatrzymuję. Ty nie brałeś udziału w kołach zainteresowań, nie zostawałeś z uczniami po godzinach. Dobrze wykonywałeś swoją pracę, ale w naszym zespole bardzo mocno cenimy zaangażowanie. (...)

 

(pełny tekst artykułu znajduje się w pliku PDF poniżej)

Pliki do pobrania