19/07/2012

Relaksujący urlop z ...laptopem, telefonem służbowym i szefem. Buntuj się! To bezprawne
Praca do ostatniej chwili, noc pakowania i wreszcie wymarzony odpoczynek. Niestety coraz rzadziej jest to urlop naprawdę wypoczynkowy. Na wyjazd zabieramy również służbowego laptopa i telefon, a wraz z nimi szefa. Nie mamy wyjścia, bo boimy się, że szef może nas zwolnić.

Pracodawcy nawet na urlopie piszą do nas maile, dzwonią i oczekują szybkiej odpowiedzi. A nawet jeśli nie wymagają stałego kontaktu podczas naszego urlopu, wymagają orientacji w sprawach bieżących. Śledzenia wyników firmy czy notowań giełdowych. A my zamiast się relaksować, stresujemy się i posłusznie pracujemy na urlopie, że strachu, że inaczej nie będziemy mieli do czego wracać, bo szef pracoholik nie uznaje urlopów.

(...)

Według psycholog biznesu Izabeli Kielczyk, winę za "pracujące urlopy" ponoszą wspólnie pracodawcy i pracownicy. – Bardzo często nie potrafimy zadbać o odpoczynek podczas wakacji. Faktem jest, że wielu pracodawców wymaga od nas, żebyśmy byli dostępni również podczas urlopu, ale możemy oczywiście spróbować poinformować szefa, że przez ten tydzień czy dwa nie będziemy dostępni pod telefonami i mailami – zauważa Izabela Kielczyk.

(...)

W sytuacji, kiedy współpracownicy czy pracodawca muszą się z nami kontaktować, najlepiej ustalić jakieś minimum, jak chociażby telefon raz na tydzień, żeby nie okazało się nagle, że sytuacja awaryjna dzieje się co dwa dni. – Najważniejsze jest, żeby dać sobie odetchnąć przynajmniej przez pierwsze dni. Bez odpoczynku, mamy zdecydowanie mniejsze szanse na dobre wyniki – podsumowuje Kielczyk.


przeczytaj cały artukuł: