30/08/2013

Wyższy wymiar denuncjacji

"Kiedyś kablowanie, dzisiaj przejaw obywatelskiej troski. W donoszeniu nie ma nic złego. Nie donoszą tylko ci, którzy mają coś na sumieniu" - pisze "Dziennik Gazeta Prawna" i zadaje pytanie, "czy Polacy są dobrymi kapusiami"."Wielu z nas nie widzi w tym już nic zdrożnego. Ale czy wszyscy?" - pyta dziennik. Odpowiedź znajdziecie w piątkowym wydaniu gazety.

(...)

Nie mamy już problemu z tym, że jeśli ktoś łamie przepisy i ogólne normy, nie tylko naszym prawem, lecz także obowiązkiem jest poinformowanie o tym odpowiednich służb, które zrobią porządek z takim człowiekiem dla naszego dobra i bezpieczeństwa - ocenia Izabela Kielczyk, psycholog, trener kadry menedżerskiej. - Podobnie jest z telefonem do straży miejskiej albo na policję, jeśli w czasie ciszy nocnej nasz sąsiad zbyt głośno słucha muzyki. Dzwonimy i nie odczuwamy już żadnego etycznego dylematu: czy robimy dobrze, czy źle. To zdecydowanie inna postawa niż kilka, kilkanaście lat temu. Wtedy takie działania sami interpretowalibyśmy pejoratywnie jako donosicielskie kablowanie. Dzisiaj uważamy, że działamy w interesie ogółu, lokalnej społeczności, która po prostu broni się przed efektami działań jednostki niedostosowanej społecznie. To ta jednostka wymaga napiętnowania, a nie ludzie, którzy wytykają ją palcami - dodaje specjalistka.

 

Pełny aktykuł poniżej w formacie PDF:

Pliki do pobrania