20/09/2013

Często określa się je mianem więzienia, a jej pracowników więźniami. Korporacja nie jest miejscem pracy dla każdego – długie godziny pracy, wyścig szczurów, brak czasu dla rodziny.

Niektóre korporacje porównuje się również do sekt z powodu instrumentalnego traktowania ludzi, czy szeroką kontrolę nad pracownikami.

 

 

 

Izabela Kielczyk w Polskim Radiu 24
foto: PR24/PJ

 

- Dla jednych praca w korporacji jest to bardzo fajny sposób na życie i oni tam się sprawdzają. Niektórzy mają plan podejścia do niej, czyli zakładają sobie ilość czasu jaką chcą tam pracować by zdobyć kontakty i później założyć własną firmę. Inni z biegiem czasu nie potrafią odejść i to, co na początku było ziemią obiecaną staje się kulą u nogi i człowiek nie wie jak ma się od tego oderwać – mówiła Izabela Kielczyk , psycholog biznesu.

Headhunter , czyli łowca głów, to pracownik korporacji, który szuka i zachęca do współpracy z firmą cenionych specjalistów. Taka forma rekrutacji jest poufna. Korporacje „polują” na ludzi nastawionych na sukces i łaknące prestiżu.

- Praca w takim miejscu daje samochody, telefony, opiekę nad dzieckiem, kredyty na wymarzone mieszkanie. Kwintesencją pracy w korporacji, jest to, że ludzie czują się w niej w jakiś sposób bezpieczni, ponieważ ona wszystko im zapewnia. Problemem jest to, że tacy ludzie później nie potrafią wziąć odpowiedzialności za swoje życie. Poczucie bezpieczeństwa jest jakby złudne, bo potem okazuje się, że człowiek wychodzi z korporacji z niczym – dodał Gość PR24.

Typowy człowiek pracujący w korporacji za wszelką cenę chce uzyskać sukces nawet kosztem innych relacji. Najważniejsza dla takiej osoby jest samorealizacja.

- To są ludzie którzy nie mają nic poza pracą. Gdy pytam ich, co robią, czy lubią to odpowiadają mi, że ich hobby jest praca. Tacy ludzie realizują się poprzez pracę w taki sposób, że bardzo przeżywają sukcesy, ale też bardzo bolą ich porażki. Nie mają oni hobby, gdzie mogą sobie odreagować, tylko od razu doznają niższego poczucia własnej wartości – wyjaśniła Kielczyk.

PR24/Anna Szpakowska


posłuchaj całej audycji: