24/07/2014

Podczas wyjazdu pragniemy odpocząć od pracy i zgiełku dnia codziennego. Czasem jednak sielanka jest zakłócona pilnym służbowym telefonem lub niespodziewanym zwrotem akcji w naszych planach.

Pytanie zasadnicze jest jednak takie, czy potrafilibyśmy całkowicie odciąć się od telefonu na wyjeździe? - Czasami ciężko jest nam podjąć samemu decyzję, że naprawdę wyłączamy ten telefon i nie będziemy do niego zaglądać - tłumaczy Izabela Kielczyk, psycholog biznesu. - Jak gdzieś wyjedziemy i nie mamy możliwości podłączenia się do sieci i sprawdzenia, co tam znajomi robią, to dość szybko zaczynamy odczuwać poddenerwowanie. Pierwsze godziny bywają rzeczywiście ciężkie, ale już następnego dnia zaczynają interesować inne rzeczy, które się dzieją wokół nas.

posłuchaj całej audycji: